Regeneracja. Skóra jak nowa

Nadchodzi wiosna. Musimy zregenerować ciało po zimie, bo ta pora roku wybitnie mu nie służyła. To ostatni dzwonek na program naprawczy!

Reklama

Suche powietrze w ogrzewanych pomieszczeniach odwadnia skórę. Również zimny wiatr i mróz nie poprawiają stanu delikatnej cery. A my prawdopodobnie nie miałyśmy czasu na regularne pilingi, natłuszczanie ciała olejkami czy balsamami. W efekcie naskórek przypomina tarkę, a miejscami wręcz się łuszczy.

Na szczęście nadchodzą ciepłe dni, a wraz z nimi odpowiednio wysoka wilgotność powietrza, by już więcej naszej cerze nie szkodzić. Tyle że nadwerężona zimą skóra sama się nie zregeneruje. Musimy jej w tym pomóc.

Idealne ciało

Po pierwsze: piling

Najlepiej gruboziarnisty – możesz zrobić go sama, wykorzystując do tego cukier kryształ lub sól wymieszane z oliwą. Jeśli zdecydujesz się na produkty z drogerii, wybierz te z masłem shea, które doskonale nawilża naskórek i po którym nie będziesz musiała dodatkowo wcierać balsamu. Wymasuj pilingiem ciało od „stóp do głów” – często zapominamy, że po zimie szczególnie pięty wymagają dodatkowej pielęgnacji i usunięcia zrogowaceń.

Po drugie: olejki

Skutecznie odbudowują płaszcz lipidowy chroniący przed czynnikami zewnętrznymi i nawilżają przesuszony naskórek. Szczególnie ceniony jest olejek arganowy, który słynie z właściwości odmładzających. Nie wystarczy jednak poprzestać na jego wtarciu.

Szczególnie ten arganowy szybko „ucieka” z naskórka, pozostawiając wrażenie suchości. Dlatego konieczny jest kolejny pielęgnacyjny krok – wtarcie kremu.

Po trzecie: balsam

Wszelkie kosmetyki, które oznaczone są jako regenerujące, będą jak znalazł dla przesuszonej skóry. Jeśli dodatkowo masz „kaszkę” na udach i ramionach, co sugeruje rogowacenie skóry przy ujściach mieszków włosowych, przydadzą ci się balsamy z mocznikiem, który skutecznie przeciwdziała rogowaceniu właśnie.

Preparaty z mocznikiem świetnie sprawdzają się też u pań, którym doskwierają wrastające włosy, bo zmiękczają skórę i ułatwiają przebijanie się odrastających włosków. Z kolei kremy o dużym stężeniu mocznika (powyżej 50%) idealnie radzą sobie z silnymi zrogowaceniami na stopach.

Cera zregenerowana

Po pierwsze: piling

Tu również przyda się złuszczanie. Niekoniecznie jednak ziarnistym pilingiem, bo może on sobie nie poradzić z odetkaniem porów i wyrównaniem zrogowaceń. Dużo lepszy efekt osiągniemy, stosując mleczko z kwasami. Po użyciu skóra może być napięta, w kolejnych dniach mogą też pojawić się drobne, punktowe wypryski, ale to minie. Po złuszczaniu koniecznie musimy silnie nawilżyć cerę. Przydadzą się kremy hypoalergiczne i apteczne preparaty do stosowania po zabiegach medycyny estetycznej.

Po drugie: regeneracja

W kolejnych dniach warto użyć kremów z kolagenem. Doskonałym preparatem na noc, który rozjaśni i ujednolici cerę, a także zapobiegnie jej wysuszaniu, będzie też serum z witaminą C.

Po trzecie: maseczki

Cerze zniszczonej przez klimatyzatory i mróz przydadzą się maseczki nawilżające. Świetnie sprawdzą się te z kwasem hialuronowym. Dobrze zrobi też domowa maseczka z jogurtu z miodem lub z fasoli czy płatków owsianych. Katarzyna Dzik

Artykuł pochodzi z kategorii: Pielęgnacja

TV14
Więcej na temat:

Zobacz również

  • Aloes nawilży najlepiej!

    Miąższ liści aloesu składa się w 96 proc. z wody, wnika jednak w skórę głębiej i wielokrotnie szybciej niż woda. Przyspiesza produkcję kolagenu, co ujędrnia skórę. więcej