Patenty na młodszą i gładszą skórę

Skin coach, czyli trener zdrowej skóry, może sprawić, że podkład, puder czy korektor już nigdy nie będą nam potrzebne! Jak to działa, mówi Bożena Społowicz, kosmetolog, pierwsza trenerka skóry w Polsce.

Reklama

Co robi skin coach? Celem jego pracy jest doprowadzenie do tego, żeby cera pacjenta nabrała cech cery normalnej – takiej, jaką mają dzieci, a jaka u dorosłych nie zdarza się prawie nigdy.

Większość kobiet ma ze skórą jakiś problem: jest za tłusta, za sucha, nadwrażliwa, lub przedwcześnie postarzała. Dzięki zmianie nawyków i pielęgnacji możemy sprawić, że podkład już nigdy nie będzie nam potrzebny.

Trener ogląda naszą skórę, robi wywiad na temat leków, nawyków żywieniowych, alergii, sposobu pielęgnacji, uprawianych sportów i stylu życia. Przegląda też nasze kosmetyki, zaleca odstawienie jednych lub kupienie innych. Dwuipółmiesięczna terapia to dwa spotkania w gabinecie, instrukcja pielęgnacji i kontakt online.

Cena: 250 zł. Bez względu na indywidualne podejście, do kilku zasad możemy się zastosować wszystkie.

Odchudź kosmetyczkę

Pilingi, toniki, maseczki, kremy na dzień, na noc i pod oczy, serum, fluid... – taka ilość kosmetyków nie jest potrzebna nikomu, kto stosuje się do zasad skin coachingu.

Nadmiar (często źle dobranych) produktów do pielęgnacji może być przyczyną wielu problemów skórnych: podrażnień, wyprysków, suchości lub nadmiernego wydzielania łoju.

Krem lub serum, krem z filtrem UV i naturalne mydło to podstawowy, wystarczający skórze zestaw pielęgnacyjny.

Doceń moc CO²

Dwutlenek węgla jest dla organizmu równie ważny jak tlen – poprawa ukrwienie narządów wewnętrznych i usprawnia metabolizm. Oprócz tego reguluje gospodarkę kwasowo-zasadową i przyczynia się do szybszej regeneracji skóry.

Oddychać powinniśmy nosem, ze względu na lepszą jonizację tlenu, a podstawową zasadą prawidłowego oddychania jest wydech dłuższy od wdechu. Dzięki temu stabilizuje się rytm uderzeń serca, krew nasyca się tlenem, spada ciężar ciała.

Weź głęboki wdech przez nos przez 2 sekundy, wstrzymaj oddech na 8 sekund, powoli wypuszczaj powietrze przez nos przez 4 sekundy. Ćwicz 2 minuty rano i wieczorem.

Odstaw krem na noc i pod oczy

W trakcie terapii z trenerem skóry krem lub maść na noc może być potrzebna, ale po doprowadzeniu cery do równowagi w większości przypadków staje się zbędny. Zdrowa skóra powinna przez noc regenerować się samodzielnie.

Gdy nałożymy na nią krem, zaburzymy te naturalne mechanizmy. W rezultacie możemy zakłócić proces produkcji sebum, a w przypadku okolic oczu – przeciążyć skórę.

Efektem będzie uczucie piasku pod powiekami po obudzeniu się oraz tzw. poduszki pod oczami.

Bierz probiotyki i antyoksydanty

Jelita z właściwą i bogatą florą bakteryjną lepiej wchłaniają składniki odżywcze i lepiej radzą sobie z usuwaniem toksyn. Dlatego probiotyk warto łykać codziennie, przez 3 miesiące.

Oprócz tego, dla skóry kluczowa jest witamina D3, kwasy omega i witamina C. Do diety warto włączyć beta-karoten (np. jedząc marchewkę, dynię i inne pomarańczowe warzywa), który neutralizuje wolne rodniki i pomaga cerze zachować młody wygląd.

Natomiast chlorofil w płynie (bez konserwantów), dodany do wody, odkwasza tkanki i oczyszcza krew.

To omijaj w kosmetykach

SLS (Sodium Lauryl Sulfate) i SLES (Sodium Laureth Sulfate), bo mają udowodnione działanie drażniące skórę i oczy. Glikole polietylenowe (PEG) i polipropylenowe (PPG) sprawiają, że skóra staje się bardziej przepuszczalna dla innych substancji, wrażliwa na zanieczyszczenia w powietrzu i drażniące substancje w kosmetykach.

Olej mineralny, parafina, wazelina to śmieciowe składniki kremów, pochodzące z oczyszczonej ropy naftowej. Zatykają pory, a na dłuższą metę powodują też przesuszenie i szybsze starzenie się skóry.

Konserwanty (parabeny oraz formaldehydy) uszkadzają naturalną florę bakteryjną na skórze, przez co staje się ona coraz bardziej wrażliwa na działanie z zewnątrz.

Syntetyczne barwniki i środki zapachowe – zupełnie niepotrzebne w kosmetykach, często wywołują alergie, podrażnienia i stany zapalne skóry.

Przejdź na dietę alkaliczną

Kosmetyki nie naprawią wszystkich problemów z cerą. Jeśli organy wewnętrzne nie dadzą rady oczyścić organizmu ze szkodliwych produktów przemiany materii, takie oczyszczanie będzie się odbywało również przez skórę – nie bez powodu jest ona nazywana naszą trzecią nerką.

Na początek większość z nas potrzebuje przywrócenia równowagi kwasowo-zasadowej za pomocą diety alkalicznej. Trzeba z niej wykluczyć cukry proste, nabiał, czasem też gluten. Wszystko to na 3 miesiące, po których będzie wyraźnie widać zmianę w wyglądzie cery.

Uważaj na pH i ilość wody

Jej odczyn ma wpływ na to, czy pomoże przywrócić równowagę kwasowo-zasadową, czy raczej jeszcze bardziej zakwasi organizm. Idealna woda do picia powinna mieć pH wyższe niż krew, czyli przynajmniej 7,4, ale wiele gatunków wody sprzedawanej w butelkach w Polsce ma niższe pH.

Woda z kranu (w zależności od miasta) ma zwykle pH powyżej 7,0. Zapomnij o piciu 2-3 litrów dziennie – ilość potrzebnej ci wody zależna jest od twojej wagi. Dzienne spożycie powinno wynosić 30 ml na kilogram masy ciała. Optymalnie jest pić szklankę wody co 2 godziny, a nie popijać non stop.

Tego szukaj w kosmetykach

Składniki pożądane to te, które naturalnie można spotkać w naturze: naturalne oleje roślinne, naturalne antyoksydanty (wit. C, koenzym Q10, kwas ferulowy, flawonoidy), fitohormony roślinne, kwasy owocowe, kolagen, saponiny (naturalne środki myjące), konserwanty naturalne (olejki eteryczne, kwas salicylowy, kwas dehydrooctowy (DHA).

Artykuł pochodzi z kategorii: Pielęgnacja

Zobacz również

  • Zanim pomalujesz usta

    Delikatnej skórze warg nie służą chłód i wiatr na zewnątrz, na przemian z suchym i ciepłym powietrzem w pomieszczeniach, w których kaloryfery grzeją bez opamiętania. więcej