Opalenizna na dłużej

Tak dobrze się czujesz w skórze muśniętej słońcem, ale boisz się, że za chwilę to będzie wspomnienie. Oto Twój plan awaryjny.

Jeśli myślisz, że usuwanie martwego naskórka pozbawi Cię opalenizny zdobytej w pocie czoła, jesteś w dużym błędzie.

Reklama

Opalenizna nie tkwi w naskórku, który złuszczasz za pomocą peelingu, lecz w głębszych warstwach skóry. Poza tym peeling pomaga skórze odzyskać jędrność i sprawia, że pielęgnacyjne kosmetyki lepiej się wchłaniają.

A po lecie jest to szczególnie ważne, bo skóra potrzebuje intensywnego nawilżenia. Dzięki temu wolnej traci opaleniznę. Dlatego, codziennie rano i wieczorem, stosuj balsamy.

Zrezygnuj jednak z gorących kąpieli, bo te dodatkowo podrażniają wysuszony przez słońce naskórek. Peeling wystarczy, że zrobisz raz w tygodniu.

Sprytne kosmetyki

Uff, jak to dobrze, że wymyślono balsamy brązujące. W odróżnieniu od samoopalaczy nie pozostawiają smug na ciele, a wcierane w skórę co dwa dni delikatnie zmieniają jej odcień. Tylko nie sięgaj po produkty dla ciemnej karnacji, gdy daleko Ci do takiego typu, bo będziesz wyglądała nienaturalnie.

Oprócz tego wypróbuj balsamy ze złotymi drobinkami i bronzery lub pudry rozświetlające do twarzy, które uwydatniają opaleniznę. Jak z wszystkimi kosmetykami, nie możesz z nimi jednak przesadzić.

Dieta z witaminą A

I na koniec czas na zastrzyk słońca od wewnątrz. Dieta bogata w beta-karoten (marchew, papryka, pomidory, morele) też zadba o ładny odcień skóry. Tylko pamiętaj, że witamina A najlepiej wchłania się z tłuszczem.

ZIK

Artykuł pochodzi z kategorii: Pielęgnacja

TV14
Więcej na temat:

Zobacz również

  • Zanim pomalujesz usta

    Delikatnej skórze warg nie służą chłód i wiatr na zewnątrz, na przemian z suchym i ciepłym powietrzem w pomieszczeniach, w których kaloryfery grzeją bez opamiętania. więcej