Najnowsze zabiegi medycyny estetycznej

Lifting skalpelem – do lamusa! Hitem są dziś plazma, diamentowy peeling, ultradźwięki.

Zdjęcie

Efekty nowych metod są trwalsze i bardziej naturalne. /123/RF PICSEL
Efekty nowych metod są trwalsze i bardziej naturalne.
/123/RF PICSEL

Odmładzanie

Kurację odmładzającą można będzie przeprowadzić zgodnie z osobistym kodem DNA. l To wcale nie żart. Szwajcarscy naukowcy opracowali specjalny program [ID]DNA ®, oparty na kodzie genetycznym każdego pacjenta. Metoda ta (wkrótce będzie dostępna w Polsce) pozwala na stworzenie dla każdego indywidualnej terapii anti-aging.

Jej autorami są badacze z Suisse Life Science i Departamentu Research&Development Revisage. Zidentyfiko-wali oni grupy genów odpowiedzialne za proces starzenia się skóry. l Na tej podstawie łatwo można zmierzyć indywidualny potencjał przeciwstarzeniowy każdego pacjenta. Jeśli wynik wskazuje, że jest on niski, trzeba szybko wdrożyć odpowiednie zabiegi.

Reklama

Boję się wszelkich zabiegów, a marzę o korekcie opadających powiek. Czy można to zrobić bez bólu i bez ryzyka?

Tak. Nowy, nieinwazyjny zabieg rozwiązujący problem opadających powiek nosi nazwę PLEXR. Wykorzystuje się w nim generator wiązki plazmy (gazu zawierającego dodatnie i ujemne ładunki elektryczne). Plazma tworząca się między końcówką urządzenia a skórą powoduje jej obkurczanie i wywołuje stan zapalny w naskórku. Wzrasta napięcie tkanek, co daje efekt „otwartego oka”.

W przeciwieństwie do innych technik nieoperacyjnego naciągania skóry powiek, plazma nie wywołuje krwawienia ani obumierania tkanek. Mimo że zabieg trwa 20 minut, nie zalicza się do tych, którym można poddać się w przysłowiowej przerwie na lunch. Często pojawia się bowiem niewielki obrzęk znikający już po 2 dniach. Pozostają też strupki średnicy 0,5 mm (szybko odpadają). Badania kliniczne pokazują, że efekt nowego liftingu plazmą utrzymuje się od dwóch do czterech lat. Cena zabiegu ok. 1500 zł.

Córka chce usunąć zmarszczki nićmi. Podobno to nowa, bezpieczniejsza metoda. Czy to prawda?

Tak. Twojej córce chodzi zapewne o nowe, trwałe nici Spring Thread. Od wcześniej stosowanych różnią się tym, że się nie wchłaniają. Są wyposażone w zaokrąglone ząbki służące do mocowania ich w skórze.

Nici mają tę zaletę, że pracują podczas ruchów mięśni twarzy. Można nimi odmładzać i poprawiać wygląd różnych części ciała. Najczęściej używa ich się do podciągania policzków, brwi, owalu twarzy, szyi, dekoltu, biustu, pośladków, ud czy ramion (tzw. pelikanów). Zabieg przeprowadza się tylko w znieczuleniu miejscowym, a nici po założeniu są niewyczuwalne.

Efekt Spring Thread jest spektakularny, jednak licz się z tym, że ingerencja w tkanki może pozostawić krwiaki i obrzęki czy nierówności na skórze (po kilku dniach ustępują). Metoda jest jednak bezpieczniejsza od tradycyjnych, bo nici można usunąć nawet po kilku latach. Cena ok. 1500 zł za jedną nić (wszczepia się od 2 do 4).

Czym różni się nakłuwanie skóry penem od akupunktury kosmetycznej? Czy pen daje dobry efekt odmładzający?

Tak. Dermapen to urządzenie do mikronakłuwania skóry, np. twarzy, szyi, dekoltu. W przeciwieństwie do akupunktury kosmetycznej nakłucia te łączy się z nakładaniem głęboko złuszczającego kwasu trójchlorooctowego (TCA). Nałożony na świeżo ponakłuwaną skórę działa silnie, zwiększając produkcję kolagenu.

Ciało staje się jaśniejsze, bardziej napięte. Zmarszczki, blizny czy rozstępy spłycają się lub znikają. Mimo, że zabieg nie jest zbyt inwazyjny, przez kilka dni lepiej zostać w domu, bo skóra intensywnie się złuszcza i mogą nawet zwisać jej kawałki. Nie wolno ich jednak zdzierać, bo łatwo o przebarwienia.

Córka ma po ciąży spory, zwisający brzuszek. Czy warto jej zafundować masaż próżniowy?

Tak. Obwisły brzuch po urodzeniu dziecka niezwykle trudno zlikwidować ćwiczeniami czy nawet restrykcyjną dietą. Często jest to wręcz niemożliwe. Twojej córce z pewnością pomoże zabieg dermatologii estetycznej.

Hitem w gabinetach jest obecnie SilkPeel Mira Rollers. Polega on na traktowaniu skóry specjalnym penem, którego końcówkę stanowi pokruszony diament.

Ściera on naskórek, a podczas zabiegu aparat dodatkowo zasysa ciało. Działa to niczym masaż próżniowy. Dzięki zwiększonemu ukrwieniu aktywne substancje odżywcze łatwo wnikają w głąb skóry i natychmiast pobudzają w niej procesy naprawcze.

„Diamentowym zabiegiem” można poprawić nie tylko wygląd brzucha, ale niemal każdej innej części ciała zeszpeconej wiotką, obwisłą skórą.

Metoda jest zalecana nie tylko w odmładzaniu ciała, które z wiekiem utraciło jędrność, ale także w przypadku gdy pojawiły się zmarszczki, widoczne są blizny potrądzikowe czy ciemne przebarwienia. Dermatolodzy estetyczni zalecają od 3 do 6 zabiegów powtarzanych co 2 tygodnie (ich liczba zależy od efektów terapii). Cena jednego zabiegu ok. 400 zł.

Mam 49 lat. Chociaż stosuję kremy i maseczki, owal twarzy wyraźnie mi opadł. Wyglądam coraz starzej i źle się z tym czuję. Czy można na to coś poradzić?

Sposobów jest kilka, a metodą całkowicie bezinwazyjną są fale ultradźwiękowe. Najnowsze zabiegi poprawiania jędrności skóry twarzy i szyi, np. Ulthera, zapewniają naprawdę bezbolesny lifting. W ten sposób możesz pozbyć się wiotkości w newralgicznych miejscach, takich jak szyja, policzki, linia żuchwy czy podbródek.

W czasie zabiegu lekarz ogląda tkanki na ekranie. Tu, gdzie są zbyt wiotkie, aplikuje wiązkę ultradźwięków. Zabieg możesz wykonać choćby w czasie lunchu, bo nie pozostawia śladów. Czasami na skórze pojawia się tylko delikatny rumień, który znika w ciągu kilku godzin.

Podobno jedyną skuteczną metodą leczenia bielactwa jest autoprzeszczep skóry. Czy zabieg zawsze daje trwały efekt?

Tak. Nowa metoda dająca dużą szansę na pozbycie się białych plam nosi nazwę Viticell. Lekarz pobiera niewielki wycinek zdrowej skóry (4-20 cm2.), a następnie, za pomocą specjalnego preparatu, przygotowuje zawiesinę ze zdrowymi komór kami.

Potem chirurg szykuje chorą skórę do przyjęcia przeszczepu. Wykonuje mikrodermabrazję (złuszczanie za pomocą lasera CO2 lub Dermapenu), a następnie nanosi na chore miejsca (plamy bielacze) zawiesinę komórkową. Reakcja następuje natychmiast – melanocyty zaczynają intensywnie pracować i zmieniona bielactwem skóra przybiera zdrowy odcień. Efekty zabiegów są widoczne kilka tygodni po przeszczepie. Cena od 6 tys. zł.

Efekty nowych metod są trwalsze i bardziej naturalne. Wzrasta ilość kolagenu w skórze.

Jennifer Lopez, jedna z najbardziej seksownych kobiet świata, sporo inwestuje w swoją urodę. Na zabiegi medycyny estetycznej gwiazda miesięcznie wydaje aż... 12 tysięcy dolarów. Jennifer stanowczo zaprzecza plotkom, jakoby poddawała się operacjom plastycznym. Regularnie chodzi na wampirzy lifting i mezoterapię. Czasami decyduje się na naciąganie skóry nićmi.


Artykuł pochodzi z kategorii: Pielęgnacja

Na żywo

Zobacz również