Sposób na naturalny wygląd makijażu

Cera o równomiernym, ładnym kolorze zdarza się rzadko. Jednak to nie znaczy, że nie możesz takiej mieć. Wystarczy trochę jej w tym pomóc. Delikatny podkład, dobry korektor, odpowiednie aplikatory, znajomość techniki malarskiej – i skóra będzie wyglądać idealnie. To prostsze, niż myślisz.

Potrzebne narzędzia

● Podkład. W naturze skóra nie jest ani idealnie matowa, ani mocno lśniąca, dlatego jeśli efekt ma być naturalny, nie nakładaj podkładu matującego czy rozświetlającego. Nasza propozycja: płynny fluid z dodatkiem silikonów. Wybieraj te, w których nazwach znajdują się słowa: „nude” (nagi, naturalny), „lightweight” (lekki) czy „invisible” (niewidoczny).

Reklama

● Aplikator. Jeśli nie musisz nakładać dużo podkładu, by ukryć niedoskonałości, wybierz pędzel. Rozprowadza najcieńszą warstwę kosmetyku, ale nie nadaje się do podkładów wodnistych (z pipetą). Nie sprawdzi się też w przypadku cery z nierównościami (rozszerzonymi porami, bliznami) – zostawi smugi. Gąbki są uniwersalne. Jeżeli chcesz równomiernie nałożyć podkład we wszystkich załamaniach skóry (skrzydełka nosa, dolna linia rzęs), wybierz gąbkę trójkątną lub w kształcie jajka (tzw. beauty blender). Lekko zwilż ją przed użyciem, dzięki temu nie będzie wchłaniać podkładu.

● Korektor. Przebarwienia lub widoczne na skórze naczynka ukryją kosmetyki w sztyfcie, są gęste i najbardziej nasycone pigmentami. Żeby rozjaśnić cienie pod oczami, optycznie wygładzić linie i zmarszczki, użyj lekkiego, rozświetlającego korektora w pędzelku.

● Transparentny puder sypki – niewidoczny, matowi strefę T.

● Gruby pędzel – do nałożenia sypkiego pudru.

Do zamalowania

● Zmarszczki. Zanim zaczniesz robić makijaż, nałóż silnie nawilżający krem. Kiedy się wchłonie, rozprowadź silikonową bazę, wypełni załamania skóry. Pora na podkład. Najlepszy będzie nawilżający o lekkiej, kremowej konsystencji. Nałóż cienką warstwę. Jeśli kosmetyku będzie za dużo, zacznie się gromadzić w załamaniach skóry i zamiast ukryć zmarszczki, jeszcze bardziej je podkreśli.

● Trądzik. Płaskim, zaokrąglonym pędzelkiem z twardym włosiem nałóż kryjący beżowy lub (jeśli na skórze są zaczerwienione stany zapalne) zielony korektor. Dopiero teraz rozprowadź nasycony pigmentami beztłuszczowy podkład (szukaj w nazwie słów „oil free”). Uwaga! Na tłustej cerze fluid po kilku godzinach może zmienić kolor na ciemniejszy. By tego uniknąć, na koniec malowania grubym pędzlem nałóż sypki puder o ton jaśniejszy od podkładu. Dodatkowo utrwali makijaż.

● Trądzik różowaty. Zaczerwienienia skóry ukryje podkład z żółtymi pigmentami. Najpierw rozprowadź go opuszkami palców równo na całej twarzy. A później w miejscach, gdzie naczynka i zaczerwienienia są najbardziej widoczne, dołóż wilgotną gąbką dodatkową porcję fluidu. Aplikator delikatnie dociskaj do skóry. Cera naczynkowa nie lubi pocierania!

Sztuczki

● Ton w ton. Podkład powinien być idealnie dopasowany do odcienia skóry. Najlepiej testować go na szyi i oglądać w dziennym świetle. Ale jeśli masz problem z podjęciem decyzji, skorzystaj z dostępnego w największych perfumeriach (Douglas, Sephora) komputerowego doboru odcienia podkładu.

● Piling raz w tygodniu. Wyrówna i wygładzi skórę, a na takim tle podkład będzie wyglądał bardziej naturalnie.

● Udane połączenie. Jeśli używasz mocno kryjącego podkładu, zmieszaj go z kroplą korektora lub fluidu rozświetlającego. Dzięki temu pomalowana nim twarz będzie wyglądała naturalniej.

● Cienie i blaski. Odcień skóry nigdy nie jest tak jednolity, jak po nałożeniu podkładu. Dlatego dodaj kilka akcentów kolorystycznych. W szczyt kości policzkowych wklep róż w kremie, a tuż pod nimi nałóż odrobinę pudru rozświetlającego.

● Uwaga na brwi! Podczas nakładania podkładu pigmenty gromadzą się między włoskami. Usuń kosmetyk wilgotną szczoteczką do brwi. Jeśli nie masz takiego aplikatora, użyj szczoteczki do zębów.

Szkoła charakteryzacji

Dwie krople podkładu nałóż na czoło. Po jednej na każdym policzku (blisko skrzydełek nosa). Jedną na czubek nosa i jedną na środku brody. Teraz rozetrzyj je palcami lub pędzelkiem. Im bliżej linii włosów, tym warstwa podkładu powinna być cieńsza, by nie odcinał się za mocno od koloru skóry.

Zdjęcie

/Mat. Prasowe
/Mat. Prasowe

Sposób na...

Tam, gdzie nagromadziło się zbyt dużo podkładu, przyłóż czystą, suchą gąbkę, wchłonie nadmiar kosmetyku. A jeśli na skórze nadal widoczne są zaczerwienienia lub plamki, dołóż odrobinę podkładu wilgotną gąbką. Dociskaj ją do skóry (nie przesuwaj!).

Zdjęcie

/Mat. Prasowe
/Mat. Prasowe

Zdjęcie

/Mat. Prasowe
/Mat. Prasowe

Jeśli wciąż widzisz pojedyncze niedoskonałości, zamaskuj je korektorem w sztyfcie lub pędzelku. Kosmetyk powinien być zbliżony do koloru podkładu. Po nałożeniu na skórę wklep go delikatnie opuszkami palców. Nie rozcieraj!

Nabierz na gruby pędzel porcję transparentnego sypkiego pudru, strzep nadmiar kosmetyku. Resztę nałóż na te partie twarzy, które w ciągu dnia zaczynają błyszczeć. U większości z nas to tzw. strefa T (czoło, nos, broda). Najpierw dociskaj pędzel punkt po punkcie, a na koniec muśnij nim skórę.

Zdjęcie

/Mat. Prasowe
/Mat. Prasowe

Zdjęcie

/Mat. Prasowe
/Mat. Prasowe

Zdjęcie

/Mat. Prasowe
/Mat. Prasowe

Zdjęcie

/FOTOBAJT Beata Wyszyńska
/FOTOBAJT Beata Wyszyńska

Zdjęcie

/FOTOBAJT Beata Wyszyńska
/FOTOBAJT Beata Wyszyńska

Zdjęcie

/FOTOBAJT Beata Wyszyńska
/FOTOBAJT Beata Wyszyńska

Zdjęcie

/Mat. Prasowe
/Mat. Prasowe

Zdjęcie

/Mat. Prasowe
/Mat. Prasowe

Artykuł pochodzi z kategorii: Makijaż

Zobacz również

  • Ożyw bladą cerę różem

    Ten kosmetyk możesz nakładać na policzki, brodę, czubek nosa, nawet powieki. Dzięki niemu będziesz wyglądała na wypoczętą. Pamiętaj jednak o kilku zasadach. Po pierwsze: mniej znaczy więcej. Już... więcej