Modny makijaż na karnawał 2015

Metaliczne powieki, ciemne, perfekcyjnie obrysowane konturówką usta, a do tego mocno zaznaczone brwi. Masz jakieś skojarzenia? Styl lat 90. właśnie powraca! Joanna Hryniewicka

Reklama

Moda lat 90. XX wieku to z jednej strony naturalne, wiatrem czesane fryzury i makijaż typu „nude”. Z drugiej – różnokolorowe cienie z obowiązkowym połyskiem, które dobierałyśmy pod kolor sukienki, brązowa szminka i naturalne, szerokie brwi.

Oba te warianty znów pojawiają się na pokazach mody. W karnawale zdecydowanie jednak zwycięża ta druga opcja. Oczywiście w nowoczesnej interpretacji. Nie obejdziemy się zatem bez kilku kolorów cieni i wyrazistych pomadek.

O ile w czasach, kiedy wyznacznikiem stylu były dziewczyny ze Spice Girls, do makijażu oczu służyły jedynie perłowe i matowe cienie, o tyle teraz możemy przebierać w paletach, kredkach i żelach o najrozmaitszych konsystencjach i wariacjach kolorystycznych. Najwyższe notowania mają metaliki. Na topie są szarości i grafit z domieszką srebra, fiolet, metaliczny szmaragd, brązy i beże zmieszane ze złotem.

Oczy na bogato

Metalicznymi cieniami podkreślamy zarówno górne, jak i dolne powieki. – Makijaż inspirowany stylem lat 90. to tzw. kocie oko – wyjaśnia Grzegorz Kasperski, makijażysta Maybelline New York.

Jak skopiować taki look? By cienie idealnie wtopiły się w skórę powiek i miały nasycony kolor, najpierw należy użyć bazy. Ciemniejszym kolorem zaznaczamy załamanie powieki i zewnętrzny kącik oka, a następnie lekko rozcieramy go ku górze. Obszar pod łukiem brwiowym i nad linią rzęs wypełniamy jaśniejszym, np. złotobeżowym, odcieniem – ma on za zadanie optycznie powiększyć oczy.

Czarnym eye-linerem podkreślamy tzw. linię wodną oka, czyli wewnętrzną krawędź rzęs. Z kolei obszar pod nią delikatnie rozświetlamy kolorem złotym. Tu idealnie sprawdzają się cienie w kredkach. Są miękkie, precyzyjne i mają bardzo dobry poślizg, co ułatwia aplikację. Luźną interpretacją makijażu z lat 90. jest połączenie metalicznych cieni i mokrych powiek.

– By wykonać taki make-up, najlepiej użyć zamiast sypkich cieni profesjonalnego pigmentu do powiek. Na koniec pokryć je warstwą bezbarwnego błyszczyku lub gliceryny rozcieńczonej kroplą wody. To dość trudny do osiągnięcia efekt, o który możemy się pokusić na specjalne okazje, np. bal sylwestrowy czy karnawałową imprezę – podkreśla Grzegorz Kasperski.

Usta jak maliny

Lata 90. ubiegłego wieku w makijażu na zawsze będą się nam kojarzyć z brązową pomadką lub ciemną konturówką zestawioną (o zgrozo!) z jaśniejszą szminką. Jednak póki co projektanci nie posunęli się tak daleko i zadowolili odcieniami wina, maliny i chłodnej czerwieni.

By całość nawiązywała do makijażu sprzed 30 lat, kontur warg musi być perfekcyjnie obrysowany. Konturówka, która ma gęstszą od pomadki konsystencję, zapobiega jej rozmazywaniu się.

– Sposobem na przedłużenie trwałości makijażu ust jest użycie bazy, która jednocześnie sprawi, że szminka nie będzie zostawiać śladu na szklance – podkreśla Agnieszka Filipek, makijażystka Artdeco. Cera rozświetlona By zamiast nieestetycznego błyszczenia twarz była pełna blasku, warto przed imprezą karnawałową położyć na twarz maseczkę nawilżającą, a następnie bazę pod makijaż o właściwościach utrwalająco-rozświetlających.

– Choć mamy coraz więcej podkładów o właściwościach pielęgnacyjnych, to na wielogodzinną zabawę lepiej wybrać ten o lekkiej, beztłuszczowej konsystencji. Kolor powinien być o ton jaśniejszy od tego, którego używamy na co dzień.

W ferworze tańca, kiedy skóra się „spoci”, make-up utleni się i będzie nieco ciemniejszy – radzi Agnieszka Filipek. Hitem sezonu są rozświetlacze do twarzy, które aplikujemy nad kością policzkową, pod łukiem brwiowym i w wewnętrznych krawędziach powiek. Na koniec warto utrwalić make-up podkładem, tzw. fixerem, czyli sypkim pudrem transparentnym.

Brwi jak malowane

Pamiętacie szerokie i ciemne brwi Cindy Crawford? Teraz znów są takie w modzie. Dlatego powstaje coraz więcej kosmetyków, które służą do ich podkreślenia. Oprócz tradycyjnych kredek mamy cienie, żele i pisaki. Jeśli posiadamy dość gęste brwi, do wzmocnienia ich koloru używamy żelu z domieszką pudru.

Z kolei cienkie i rzadkie zagęścimy kredką lub pisakiem, dorysowując pojedyncze włoski. Kolor dopasowujemy do odrostu włosów. Do odcieni ciepłych dobieramy brązowe kosmetyki, do chłodnych szare lub grafitowe. Czarne brwi pasują jedynie naturalnym brunetkom.

Artykuł pochodzi z kategorii: Makijaż

Tekst pochodzi z magazynu

PANI
Więcej na temat:

Zobacz również

  • Zazdrościsz kobietom o dużych oczach? A może masz kompleksy z powodu opadających powiek? Poznaj tajniki makijażu, który nada twoim oczom idealny kształt i poprawi ich proporcje. więcej