W życiu trzeba mieć pasję – to klucz do szczęścia!

Ewa Kazimierczak z wykształcenia jest chemikiem. W Laboratorium Naukowym Lirene pracuje od 12 lat – pełni funkcję starszego technologa marki. Prywatnie jest żoną oraz mamą trojga dzieci: Tomasza (21 l.), Jakuba (13 l.) i Oli (7 l.).

Zdjęcie

materiały prasowe /materiały prasowe
materiały prasowe
/materiały prasowe

Czy kosmetyki są Pani pasją?

Pasją jest dla mnie praca, która daje mi satysfakcję i radość, a tworzenie kosmetyków leży u jej podstaw. Zawodowo kosmetykami zajmuję się już od 20 lat - nie mają przede mną tajemnic (śmiech). Cieszę się, że dzięki nim kobiety są zadbane, piękniejsze, lepiej czują się we własnej skórze.

Na czym polega Pani praca?

Opowiem o najważniejszych jej aspektach, choć oczywiście w dużym uproszczeniu. Pierwszy - to praca koncepcyjna: śledzę publikacje branżowe, poznaję nowe formuły kosmetyków i możliwości łączenia w nich nowoczesnych składników. Moim głównym zadaniem jest tworzenie receptur kosmetyków. Jako technolog oceniam fizykochemiczne właściwości surowców i sprawdzam, jak można je wykorzystać, dobieram składniki bazowe oraz innowacyjne składniki aktywne, aby w rezultacie powstały skuteczne i bezpieczne kosmetyki, które będą działały wielowymiarowo i spełniały oczekiwania kobiet w różnym wieku, czyli nawilżały, regenerowały i odmładzały skórę. Kolejną ważną częścią mojej pracy jest udział, razem z grupą ekspertów Lirene, w szczegółowych badaniach,
testach i próbach, jakim poddawane są zaprojektowane receptury oraz we wdrożeniu ich do produkcji. 

Reklama

Czyli to właśnie Pani czuwa nad tym, co jest w słoiczku z kremem?

Zdecydowanie tak, choć nie robię tego sama. Jest to praca całego zespołu naukowego. Tworzenie kosmetyku - od pomysłu po gotowy słoiczek - to długi proces. Nie sposób, by jedna osoba nad nim czuwała. Przykładowo - nad doborem zapachu do kremu pracuje kilkunastoosobowa grupa ekspertów. Efekty działania kosmetyku zawsze potwierdzamy rzetelnymi badaniami. W tej ocenie pomaga nam specjalistyczna aparatura. Jeśli deklarujemy, że krem jest przeciwzmarszczkowy, to na pewno zostało to udowodnione badaniami!  

Zdjęcie

materiały prasowe /materiały prasowe
materiały prasowe
/materiały prasowe

Skąd czerpie Pani pomysły na receptury kremów?

Rozwój kosmetologii jest bardzo intensywny, a w Laboratorium Naukowym Lirene zawsze jesteśmy na bieżąco ze światowymi trendami. Jeździmy na międzynarodowe konferencje naukowe, bierzemy udział w szkoleniach, szukamy inspiracji wokół. Na przykład drogą do poszukiwania nowych kosmetyków mogą być... nowe formy opakowań. Ważne jest także moje doświadczenie, dzięki któremu wiem, co można połączyć i jak to zrobić, aby uzyskać zamierzony efekt.

Jest Pani krytyczna wobec swoich receptur?

Bardzo. Staram się przygotować kilka wersji - po to, by można było wybrać tę najlepszą, która będzie spełniała założenia, a także oczekiwania klientek. Podczas pracy nad serią Retinol D-Forte zostało zaprojektowanych kilkanaście receptur. Z czego jedna okazała się tą najlepszą.

A więc ostatnie zawodowe wyzwanie jest sukcesem!

Tak! Seria Retinol D-Forte jest innowacyjna, udana pod każdym względem. Jestem z niej bardzo dumna.

Co relaksuje Panią po pracy?

Czas spędzony z rodziną, dziećmi - nasze rozmowy, wspólne zajęcia, wyjazdy. Kiedy mam chwile tylko dla siebie, czytam książki, słucham muzyki - w ten sposób celebruję szczęście!

A ja słyszałam, że dla Pani szczęście ma słodki smak...

Zgadza się. Kocham piec ciasta - to mnie odpręża. Oczywiście kocham je też jeść. Inspiracji szukam na przykład na blogach. Jednak moją specjalnością jest szarlotka, którą od lat piekę według tego samego przepisu. Zawsze się udaje. Ale przyznam, że serniki też wychodzą mi świetne!

Zdjęcie

materiały prasowe /materiały prasowe
materiały prasowe
/materiały prasowe

Artykuł pochodzi z kategorii: Kosmetyki

materiały prasowe

Zobacz również

  • Kiedyś miały po prostu dobrze oczyścić ciało i twarz. Dziś mogą znacznie więcej! Zwłaszcza, gdy przygotujesz je sama, wybierając składniki, których potrzebuje twoja skóra. więcej