Przewodnik po peelingach

Piling do twarzy to kosmetyk, którego potrzebuje każda z nas, niezależnie od wieku, rodzaju i kondycji skóry. Młodym kobietom pomoże ją oczyścić, dotlenić, znormalizować wydzielanie sebum. Dla dojrzałych piling to skuteczne narzędzie opóźniające pojawianie się zmarszczek i odmładzające. A jesień jest najbardziej odpowiednim czasem na złuszczanie naskórka, bo niektóre pilingi uwrażliwiają twarz na słońce. Jaki będzie najlepszy dla ciebie? Radzi prof. Barbara Zegarska, dermatolog z Collegium Medicum w Bydgoszczy.

Zdjęcie

Peeling to kosmetyk, którego potrzebuje każda kobieta /123/RF PICSEL
Peeling to kosmetyk, którego potrzebuje każda kobieta
/123/RF PICSEL

Podstawowym zadaniem wszystkich pilingów jest złuszczanie zrogowaciałych komórek naskórka. Dlaczego to takie ważne dla urody? Bo wystarczy, że ich warstwa zniknie z twarzy, a od razu staje się gładsza i bardziej promienna.

Dodatkowo skórze odwodnionej i suchej złuszczanie pomaga w lepszym wnikaniu substancji nawilżających. Skóra trądzikowa potrzebuje pilingu, bo obumarłe komórki, zamiast się złuszczać, blokują pory, nasilają powstawanie zmian trądzikowych. A dojrzała, ponieważ z wiekiem naturalny proces złuszczania spowalnia.

Reklama

Nie trwa, jak powinien, 28 dni, tylko np. 35. To oznacza, że na powierzchni twarzy gromadzą się poszarzałe, matowe, suche komórki skóry. Przez nie cera jest ziemista, drobne zmarszczki i przebarwienia bardziej widoczne, a składniki odmładzających kremów nie wnikają w głąb.

Piling to umożliwia, a dodatkowo pobudza komórki do intensywniejszej pracy, co przyspiesza odnowę naskórka. Nie masz żadnych problemów ze skórą? Też przyda ci się piling. Już wiesz, że kosmetyki pielęgnacyjne zadziałają po nim lepiej. Ale to nie wszystko. Na wygładzonej powierzchni makijaż trzyma się dłużej i ładniej wygląda.

Czy każda z nas bez problemu dobierze sobie piling? Tak! Już jest ich mnóstwo, ale naukowcy pracują nad nowymi kosmetykami złuszczającymi. Mają być skuteczne, a przy tym tak łagodne, by nie podrażniały nawet wrażliwej skóry. Przygotowaliśmy przewodnik, który pomoże ci dobrać odpowiedni kosmetyk.

W domu

Część z nas przyzwyczaiła się do tego, że w każdej linii do pielęgnacji twarzy jest też piling. Dlatego dziwimy się, gdy nie znajdujemy go na półce obok kremów z serii, której akurat używamy.

– Pilingi stały się tak ważne, że powstają już jako samodzielne kosmetyki – mówi prof. Zegarska.

– W każdej renomowanej firmie jest ich kilka. Dla kobiet w różnym wieku i o różnych typach skóry. A trzeba pamiętać, że podczas wyboru kosmetyku liczą się też inne „parametry”, np. jego forma. Niektóre z nas lubią pilingi w żelu, inne w kremie – wyjaśnia Michelle Hines z laboratoriów amerykańskiej firmy Mary Kay.

Pilingi mechaniczne

Nazywają się tak, bo usuwają martwe komórki naskórka w wyniku mechanicznego ścierania specjalnymi drobinkami. Kruszyny te mogą być mineralne (np. korundowe lub diamentowe), roślinne (np. z pestek albo łupin orzecha) i syntetyczne (np. silikonowe).

Mineralne – najostrzejsze, ścierają naskórek najintensywniej, nawet gdy są bardzo drobne. Wykorzystuje się je w pilingach wzorowanych na mikrodermabrazji (patrz: rozdział o pilingach u kosmetyczki).

Roślinne – mają działanie pielęgnacyjne, bo oprócz tego, że same zawierają substancje cenne dla urody (np. oleje w drobinkach z orzecha), znajdują się zazwyczaj w kosmetykach bogatych w ekstrakty roślinne.

Syntetyczne – są najdelikatniejsze dla skóry, bo mają regularny, zaokrąglony kształt. Złuszczają najcieńszą warstwę naskórka. Czy to znaczy, że są najlepsze dla osób o skórze wrażliwej?

– Nie. Cera cienka, płytko unaczyniona, skłonna do podrażnień i zaczerwienień nie powinna być pocierana żadnymi drobinkami – mówi prof. Zegarska.

– Dla niej wskazane są jedynie delikatne pilingi chemiczne, np. ze złuszczającymi enzymami. Nowość to pilingi, w których złuszczające drobinki (najczęściej roślinne) zatapia się w naturalnych olejkach. Mają silne działanie pielęgnacyjne.

A ich stosowanie nie powoduje przesuszenia cery (to możliwy skutek nadużywania olejków!), bo sięga się po nie tylko raz w tygodniu.

Pilingi chemiczne

Zawierają kwasy i enzymy, które po nałożeniu na skórę rozpuszczają połączenia między martwymi komórkami naskórka, dzięki czemu przyspieszają ich usuwanie. W odróżnieniu od pilingów mechanicznych, które działają tylko na powierzchni, chemiczne przenikają w głąb skóry.

Substancje złuszczające drażnią ją (zawsze jest to proces kontrolowany), dzięki czemu pobudzają komórki do pracy, przyspieszają regenerację, ułatwiają przenikanie aktywnym składnikom pielęgnacyjnym z kremów. W przypadku tego rodzaju kosmetyków złuszczających najważniejsza jest ich forma. Najsilniej stężone kwasy (np. glikolowy) są w kuracjach odmładzających i rozjaśniających.

Takie preparaty dostępne są u dermatologa (lekarz dobiera je indywidualnie) lub w aptece. Najczęściej mają wodnistą konsystencję, po nałożeniu nierzadko odczuwalne jest szczypanie. Aplikuje się je dwa razy w tygodniu na noc, bo mogą uwrażliwić skórę na słońce.

Niektóre stosuje się jak maski, po 10 minutach trzeba kosmetyk zmyć, by ograniczyć ryzyko podrażnień. Delikatne pilingi chemiczne sprzedawane są w drogerii.

Jak działają? Preparaty przeznaczone do cery tłustej i mieszanej, dzięki kwasowi salicylowemu, zmniejszają aktywność gruczołów łojowych. Odmładzające do skóry normalnej i wrażliwej zawierają łagodnie złuszczające enzymy roślinne, np. z papai.

Najdelikatniej działają kosmetyki do codziennego użytku. Bo kwasy i enzymy dodaje się też do mleczek do demakijażu, toników, kremów czy serum.

Choć to nie pilingi, zazwyczaj w nazwie mają określenie: głęboko oczyszczający, delikatnie złuszczający albo eksfoliujący. A to znaczy, że dzień po dniu pomagają skórze w usuwaniu zrogowaciałych komórek.

Ścierają:

1. Kremowe złuszczanie: Piling z drobinkami orzecha, masłem shea, zieloną herbatą, olejem arganowym, L’Orient 39 zł

2. Mycie, złuszczanie i maskowanie: Peelingujący żel 3 w 1 do cery przetłuszczającej się Barwa 17 zł

3. Piling na oleju: Zabieg oczyszczająco- -regenerujący z pilingiem w oleju Mezoterapia Olejkowa Home Spa Perfecta 2,50 zł

4. Złuszczanie przed ważnym wyjściem: Ekspresowy Zabieg Bankietowy Intense Lift Formula z pilingiem drobnoziarnistym Eveline 3,50 zł

5. Średnie ziarna dla cery normalnej: – Peeling oczyszczający Nivea 15 zł

6. Grube ziarna dla cery tłustej: Peeling gruboziarnisty Refresh Kolastyna 10 zł

U kosmetyczki

W gabinetach kosmetycznych wykonuje się głównie pilingi mechaniczne z użyciem nowoczesnych, profesjonalnych urządzeń. Czym różni się efekt takiego zabiegu od samodzielnie wykonanego pilingu?

Paradoksalnie, te robione u kosmetyczki, choć intensywniejsze, są... delikatniejsze dla skóry. Mogą się im poddawać nawet osoby o cerze wrażliwej (przeciwwskazania to stany zapalne skóry i zaostrzony trądzik).

Po takim złuszczaniu cera jest naprawdę idealnie gładka, bo urządzenia są dokładniejsze niż nasze dłonie. Najpopularniejszy zabieg to mikrodermabrazja, czyli eksfoliacja mechaniczna.

Kosmetyczka przed zabiegiem dobiera odpowiednią głowicę ścierającą (z drobinkami diamentowymi dla cery wrażliwej lub korundowymi dla normalnej). Skóra jest zasysana i uderzają w nią kruszyny mineralne, usuwające martwy naskórek. Intensywność zasysania dobiera się indywidualnie.

Zabieg nie boli, powoduje jedynie lekkie zaczerwienienie twarzy, które po paru godzinach mija. W podobny sposób można oczyszczać skórę ze zrogowaciałych komórek mieszanką tlenu i soli fizjologicznej pod ciśnieniem (odpowiednio: oksydermabrazja lub hydropiling).

Nowocześniejszą metodą jest piling kawitacyjny, w którym złuszczają ultradźwięki. Kosmetyczka przed zabiegiem zwilża skórę klientki i przesuwa po niej głowicą wytwarzającą ultradźwięki – rozpylona woda tworzy mikroskopijne pęcherzyki wypełnione rozrzedzonym gazem, które pod wpływem drgań ultradźwięków pękają. Wtedy dochodzi do rozbicia martwych komórek naskórka.

Oprócz tego, że takie zabiegi natychmiast odsłaniają nową, gładszą i ładniejszą warstwę skóry (dlatego to dobry patent przed imprezą), to jeśli są regularnie wykonywane, świetnie oczyszczają.

– Zastąpiły mechaniczne usuwanie zaskórników i pryszczy u kosmetyczki. I dobrze, bo są bezpieczniejsze – mówi prof. Zegarska. – Nie zostawiają śladów, blizn, nie podrażniają, nie grożą zakażeniem.

Od niedawna kosmetyczki mogą też wykonywać delikatne pilingi chemiczne. Preparaty, które się do nich stosuje, zawierają kwasy i substancje pielęgnacyjne. Stworzone są bowiem nie tylko po to, by rozpuszczać połączenia między martwymi komórkami naskórka, ale też pełnią funkcje dodatkowe, np. liftingują i napinają skórę (PQ Age).

Jest w nich rozrzedzony kwas trójchlorooctowy i kojowy, mocznik, koenzym Q10. Mają natychmiastowy efekt odmładzający. By go przedłużyć, należy wykonać zabieg 4–5 razy co 10–14 dni.

Równie delikatny jest Peptydowy Peeling Biomimetyczny (Dermaquest), który daje efekt lekkiego botoksu. Są w nim złuszczające enzymy i kwasy (mlekowy i glikolowy) oraz argirelina, czyli neuropeptyd działający podobnie jak toksyna botulinowa.

Skóra jest napięta tuż po zabiegu. By efekt utrzymał się dłużej, należy wykonać 3 zabiegi co 7–10 dni.

Rozpuszczają:

1. Oczyszczanie ze złuszczaniem: Lotion P50 Biologique Recherge 86 zł

2. Codzienna pielęgnacja z pilingiem: Serum hydra-eksfoliujące HydraLogiq Dermika 59 zł

3. Nowoczesne złuszczanie: enzymatyczny piling w pudrze Alpha-H 169 zł, www.pell.pl

4. Tygodniowa terapia: Intensive Peel M-Ceutic Thalgo 225 zł

5. Maskowanie i złuszczanie: Peeling enzymatyczny Hydrain3 Dermedic 34 zł

6. Złuszczanie z pielęgnacją: krem rozświetlający Idéalia Vichy 105 zł

7. Rozświetlająca i odmładzająca kuracja-eksfoliacja do cery dojrzałej (do stosowania 2 razy w tygodniu): Timewise Repair Mary Kay 219 zł

8. Maseczka na dobranoc: Żelowa eksfoliacja Janda 5 zł

9. Oczyszczanie z pilingiem mechanicznym i chemicznym: Pep-start Clinique 91 zł

Mycie ze złuszczaniem

Martwych komórek naskórka można się pozbyć także za pomocą szczoteczki do oczyszczania twarzy. Są ostatnio modne. Ale czy bezpieczne?

– Tak, dla normalnej i przetłuszczającej się, zdrowej skóry – mówi prof. Zegarska. – Wrażliwą mogą podrażnić nawet szczoteczki ze specjalnymi delikatnymi głowicami. A jeśli na twarzy są aktywny trądzik i wypryski, tarcie może spowodować zaostrzenie stanu zapalnego.

Szczoteczki działają jak piling mechaniczny. Po każdym użyciu muszą być odkażane. Nie wystarczy mycie, trzeba je spryskać odkażającym płynem, którym dezynfekuje się rany.

U lekarza

Specjalnością dermatologów są złożone pilingi chemiczne, które nie tylko upiększają, ale też leczą skórę i likwidują konkretne problemy, np. przebarwienia, trądzik, blizny. Co działa w takich pilingach?

Kwasy w stężeniu wyższym niż to, które jest dopuszczalne w delikatnych chemicznych pilingach kosmetycznych. Dermatologiczne obniżają też pH skóry, dzięki czemu działają szybko i mocno. Najnowocześniejsze zawierają przynajmniej kilka synergicznie działających kwasów.

To dlatego po zabiegu skóra nie pęka jak przesuszona ziemia (tak było kiedyś), ale złuszcza się delikatniej i wygląda, jakby była obsypana mąką. Ten system minimalizuje ryzyko podrażnień. Lekarz dobiera zabiegi (rodzaj, siłę działania, częstotliwość) do problemu i typu cery.

Skóry nie powinno się złuszczać, gdy jest na niej stan zapalny (aktywny trądzik, ostry trądzik różowaty). Wtedy najpierw trzeba ją wyleczyć. Najintensywniejsze są pilingi odmładzające cerę dojrzałą. W ich skład wchodzi kilka substancji, m.in. kwas glikolowy, ferulowy, mlekowy, florentyna, retinol, witamina C.

Równie mocno działają pilingi rozjaśniające. Zawierają składniki likwidujące przebarwienia (kwas kojowy, fitowy) i hamujące aktywność tyrozynazy, która stymuluje produkcję ciemnego barwnika w skórze (kwas nanokofeinowy, azelainowy, arbutyna).

Dość intensywne są też pilingi do cery tłustej, skomponowane na bazie kwasu salicylowego i retinolu. Natomiast skóra wrażliwa i naczynkowa wymaga delikatniejszych pilingów, bez silnie stężonego kwasu glikolowego. Musi mieć też wyższe pH, by kwasy wolniej przenikały przez naskórek.

Do wszystkich typów skóry nadaje się nawilżający kwas migdałowy (w złożonych, intensywnych pilingach występuje jako dodatek).

By złagodzić blizny, zmiany potrądzikowe i przebarwienia, lekarze wykonują też kriopilingi. Mocno schładzają skórę ciekłym azotem lub podtlenkiem azotu, co wywołuje kontrolowany stan zapalny, a reakcją obronną jest delikatne złuszczanie.

Jednak kriopilingi ustępują miejsca nowocześniejszym, laserowym. Skórę nakłuwa się gęsto wiązką światła laserowego. Uszkodzona intensywnie się regeneruje i starą warstwę powierzchniową zastępuje nowa.

Do tego typu zabiegów wykorzystywane są lasery frakcyjne o mniejszej mocy niż popularny odmładzający Fraxel. Taka terapia najlepiej sprawdza się w przypadku cery trądzikowej i dojrzałej. Zabiegi wykonuje się 3 razy co 6 tygodni.

Uwaga, żadnego z tych pilingów nie wolno robić u kosmetyczki bez nadzoru lekarza!

Co wybrać?

Wiesz już, jakie są pilingi i jak działają. Czas na instrukcję obsługi.

● Na najsilniej działające pilingi, wykonywane w gabinecie lekarskim, chodzisz, by mieć ładną, zdrową skórę i wolniej się starzeć. Najlepiej od października do kwietnia, czyli w te miesiące, gdy słońce świeci mniej intensywnie.

● Z pilingów u kosmetyczki i w domu możesz korzystać cały rok (pod warunkiem że w ostatnim miesiącu nie robiłaś złuszczania dermatologicznego). Najlepiej stosować je systematycznie raz w tygodniu i w razie szczególnej potrzeby, np. gdy chcesz dobrze wyglądać, a jesteś zmęczona. Pamiętaj, że piling przedłuża też trwałość makijażu.

● W domu możesz łączyć kosmetyki pilingujące, np. myć twarz żelem złuszczającym i jednocześnie używać kremu z kwasami. Gdy chcesz skorzystać z kuracji, wybieraj zróżnicowane kosmetyki i aplikuj je naprzemiennie.

Na przykład przez trzy wieczory kosmetyk z kwasami AHA, przez trzy z retinolem. Jeśli zauważysz podrażnienia, zmniejsz częstotliwość, by przyzwyczaić skórę do kuracji.

Tekst: Ewa Sarnowicz

Artykuł pochodzi z kategorii: Kosmetyki

Zobacz również