Nowości kosmetyczne na wiosnę 2015

Nowe kolory cieni, szminek i lakierów, kremy i olejki działające cuda… Spośród nowości tego sezonu wybrałam te, które, moim zdaniem, mają szanse stać się hitem tej wiosny. Joanna Hryniewicka

Jeszcze używamy zimowej pomadki, malujemy paznokcie brokatem, a do twarzy wciąż stosujemy kremy BB i CC, a już do perfumerii trafiają nowe kolory cieni i innowacyjne preparaty. Przesyt? Wprost przeciwnie, Polki kochają nowości.

– Kobiety z roku na rok coraz chętniej sięgają po odmienione formuły kosmetyków. Stąd tak dużo ostatnio mamy nowych edycji szminek, mascar, cieni i perfum – mówi Iza Lewandowska, PR manager Coty Polska.

Reklama

– W portfolio marki Astor jest aż 13 różnych typów mascar, bo kobiety, choć mają swoje ulubione tusze, to lubią testować nowe. Skąd firmy kosmetyczne czerpią inspiracje? W makijażu to wypadkowa trendów w modzie, designie, architekturze, reakcja projektantów na premiery filmowe i nastroje społeczne.

Z kolei tendencje w pielęgnacji przychodzą do nas najczęściej z Azji i gabinetów medycyny estetycznej, bo specjaliści najlepiej wiedzą, czego potrzeba skórze. Czym nas będą kusić witryny perfumerii tej wiosny? Jak zwykle kolorami, nowymi konsystencjami i przełomowymi formułami. A co z tego pokochamy na dłużej, czas pokaże.

Kremy odmładzające

To od lat największe wyzwanie dla laboratoriów kosmetycznych. Ponieważ nieuchronnie się starzejemy… piłka jest cały czas w grze. W tym sezonie do perfumerii trafią kremy, które obiecują modelowanie rysów twarzy (seria Liftissime, Lierac), perfekcyjną cerę (Skin Perfection, L’Oréal Paris) i wygładzenie zmarszczek (ReVersive, Babor).

Inne z kolei skupiają się na profilaktyce i biją rekordy w ilości zneutralizowanych wolnych rodników. W tej dziedzinie numerem jeden ma szanse zostać serum Resveratrol B E, SkinCeuticals. Jego głównym składnikiem jest właśnie resweratrol, substancja pozyskiwana m.in. z rdestowca oraz winogron, mająca silne działanie antyoksydacyjne na cały organizm.

O ile suplementów diety z resweratrolem jest wiele, to kosmetyków do tej pory nie było, gdyż składnik ten szybko się utlenia. Dlaczego jest on dla naszej skóry aż tak cenny? – Nie tylko wyłapuje wolne rodniki, ale też pobudza organizm do produkcji wewnętrznych antyoksydantów, które w młodej skórze występują naturalnie, a z wiekiem ich liczba maleje – tłumaczy dr Agnieszka Bliżanowska, dermatolog z warszawskiej kliniki WellDerm.

– Badania pokazują, że resweratrol ogranicza tzw. zaprogramowaną śmierć komórek skóry i zwiększa ich odporność na uszkodzenia – dodaje. Serum Resveratrol B E to żel, który nakładamy na noc. Ma żółty kolor i dość intensywny zapach, jest bardzo wydajny i przyjemnie odświeża twarz po całym dniu. 

Podkład w gąbce

Miracle Cushion, Lancôme, jest najlepszym przykładem na to, że trendy coraz częściej przychodzą do nas z Azji. Takiej formy płynnego kompaktu od lat używają Koreanki. W płaskim puzderku z wewnętrznym lusterkiem znajdziemy gąbkę nasączoną fluidem o niezwykle lekkiej konsystencji oraz drugą, płaską gąbeczkę do jego aplikacji. Za jej pomocą nanosimy podkład na skórę. Szybko, łatwo i bez brudzenia rąk.

Wyraźne odświeżenie czujemy od razu, bo obliczono, że po nałożeniu fluidu temperatura cery spada o dwa stopnie Celsjusza. Dla mnie rewelacja!

Zgodnie z najnowszymi trendami podkład musi być wielofunkcyjny. Taki jest Beyond Perfecting Foundation + Concealer, Clinique, który pełni jednocześnie funkcję korektora. Dzięki temu świetnie kryje niedoskonałości przy dość lekkiej konsystencji. Dobre i długotrwałe krycie gwarantuje również kompakt o 25-godzinnej trwałości Lasting Finish, Rimmel, który jest pudrem w wersji na sucho i podkładem, jeśli zmoczymy gąbeczkę.

Ponieważ pudrowe, czyli matowe wykończenie, uznawane jest ostatnio przez wizażystów za nienaturalne, to dużym powodzeniem cieszą się różnego rodzaju rozświetlacze cery, które stanowią ostatni etap makijażu. Z najnowszych propozycji od razu pokochałam Météorites (tym razem w kamieniu), Guerlain, i puder prasowany Le Prism Visage, Givenchy.

W tym drugim, oprócz kolorowego rozświetlacza, znajdziemy też beżowy puder. Ja mieszam oba i osiągam delikatniejszy efekt. Na koniec wisienka na torcie, czyli oddzielny rozświetlacz do dekoltu i biustu bieliźniarskiej marki Etam. Nie tylko dodaje blasku, ale też uwydatnia krągłości.

Olejek

Znane od wieków, od kilku sezonów konkurują z tradycyjnymi balsamami. Ich dobra passa trwa. Dlaczego? Po pierwsze, są przyjemne w użyciu i niezwykle skuteczne.

Po drugie, olejek stanowi esencję rośliny, zachowuje wszystkie jej właściwości, a co za tym idzie, całą jej skuteczność. Dzięki swej konsystencji błyskawicznie przenika w głąb skóry. W najnowszej linii Bielendy zachwycił mnie olejek do mycia twarzy. Na skórze pod wpływem wody zamienia się w piankę, która skutecznie oczyszcza.

Z kolei spośród olejków do pielęgnacji włosów moją uwagę zwróciła linia Elixir Ultime, Kérastase, a w niej Sérum Solide, czyli olejek, a właściwie 12 cennych olejków w formie stałej, przypominającej wosk, który rozpływa się dopiero pod wpływem ciepła dłoni.

Nakładamy go punktowo na uwrażliwione partie włosów, np. na przesuszone i rozdwajające się końcówki lub na puszące się i niesforne kosmyki. Zmieści się w torebce, bo jest w niewielkim, poręcznym słoiczku.

Błyszczyk czy szminka?

Na pytanie, co wolą, większość Polek odpowiada, że szminkę. Dlatego wśród wiosennych nowości do makijażu ust królują pomadki. Ich wspólną cechą jest silne działanie nawilżające i odżywcze. Jeśli mowa o efekcie, na czasie jest zarówno blask, jak i mat.

Połyskujące pomadki (Estēe Lauder, Sisley, Pupa, ProVoke) optycznie wygładzają usta, a matowe (Astor) są zazwyczaj trwalsze. A jeżeli zależy nam na obu tych właściwościach, to możemy pokryć wargi olejkiem do ust (pierwszy tego typu kosmetyk ma Clarins) lub tradycyjnym balsamem w sztyfcie.

A co nowego w kolorystyce?

Mocno trzyma się jasna czerwień wpadająca w odcień pomarańczowy. Za to prawdziwym przebojem kolorystycznym sezonu według amerykańskiej firmy Pantone będzie odcień marsala, którego nazwa pochodzi od słodkiego włoskiego wina. Kolor ten jest mieszanką bordo i brązu, nieco złagodzoną bladym różem.

Taką pomadkę znalazłam w linii Lipcolor Butter Matte, Astor. Niezwykle twarzowa!

Wielofunkcyjność

O tym, że to jeden z ważniejszych obecnie trendów w kosmetyce, świadczą chociażby mascary. – Kobiety coraz bardziej oszczędzają czas, nawet ten przed lustrem. Dlatego chętnie wybierają tusze 3 w 1, które zastępują bazę, mascarę i top, tak jak Little Black Primer, Estēe Lauder – mówi Elżbieta Borsuk, PR manager Estēe Lauder.

Choć z założenia kosmetyk ten jest bazą, to gwarantuje też kolor, objętość i utrwalenie (jest wodoodporny). Można go pokryć dodatkową warstwą ulubionego tuszu, ale nie jest to niezbędne. Polubiłam go również za wygięty kształt szczoteczki, który ułatwia jego rozprowadzanie.

Tej wiosny zmianę formuły przechodzi słynna mascara Phenomen’Eyes, Givenchy, z aplikatorem w formie kulki. Tych, którzy tak jak ja są jej fankami, mogę uspokoić, że kształt umożliwiający superprecyzyjne nakładanie tuszu pozostał niezmieniony.

W nowym składzie są teraz cztery rodzaje wosków, dzięki którym rzęsy są bardziej plastyczne i można je dowolnie modelować. Ponieważ w makijażu oczu cenię sobie trwałość, moim faworytem są w tym sezonie płynne cienie Eye Tint, Giorgio Armani, w podłużnym opakowaniu przypominającym błyszczyk. Po nałożeniu jednej warstwy makijaż jest superintensywny, trwały i ma lekko perłową poświatę.

Z kolei spośród kredek z czystym sumieniem mogę polecić Double Wear Stay-in-Place, Estēe Lauder. To jedyna, która na moich górnych powiekach nie odbija się w postaci tzw. ksero.

Kolory lakierów

Wyznacznikiem trendów w każdym sezonie są odcienie i wzory na paznokciach. Tej wiosny czeka nas spore zaskoczenie. Oprócz pasteli na topie są szarości. Od jasnej mysiej po ciemną, a nawet grafitową. W wersji wieczorowej szarość ma perłową domieszkę. Jeśli zaś chodzi o wzory, to na czasie są figury geometryczne i komputerowe piksele.

Hitem najpewniej będzie też żelowy lakier Miracle Gel, Sally Hansen, który ma wszystkie zalety hybrydowego manikiuru, a w dodatku można go zrobić samemu, bez użycia lampy, i zmyć zwykłym zmywaczem. Jedyny warunek to specjalny top coat Sally Hansen.

Artykuł pochodzi z kategorii: Kosmetyki

Tekst pochodzi z magazynu

Pani

Zobacz również

  • Kiedyś miały po prostu dobrze oczyścić ciało i twarz. Dziś mogą znacznie więcej! Zwłaszcza, gdy przygotujesz je sama, wybierając składniki, których potrzebuje twoja skóra. więcej