Nowoczesne kremy i zabiegi likwidujące cienie pod oczami

Podczas czytania dziesięciu pierwszych linijek tego tekstu Twoje oczy poruszą się ponad 120 razy. Ten najbardziej zapracowany fragment twarzy najszybciej zdradza naszą metrykę i wymaga specjalnych względów. Joanna Hryniewicka.

Zdjęcie

Jak skutecznie zredukować obrzęk powiek i zasinienia pod oczami? /123/RF PICSEL
Jak skutecznie zredukować obrzęk powiek i zasinienia pod oczami?
/123/RF PICSEL

Zanim rozważysz powiększenie ust czy korektę nosa, zainwestuj w dobry krem pod oczy. Z badań przeprowadzonych przez markę Lancôme wynika, że patrząc na czyjąś twarz, aż 40 proc. uwagi skupiamy na oczach, na ustach – 26 proc., a na nosie – jedynie 21 proc.

Tymczasem naskórek wokół oczu prawie nie zawiera gruczołów łojowych, mniej jest w nim włókien kolagenowych i elastynowych, odpowiadających za jego jędrność i sprężystość, oraz mało naczyń krwionośnych, co sprawia, że krążenie krwi i limfy jest znacznie słabsze.

Reklama

To dlatego powieki są słabo nawilżone i wcześnie pojawiają się na nich zmarszczki mimiczne. Do tego dochodzą worki pod oczami i zmora niektórych kobiet, czyli sińce. Te ostatnie są największym estetycznym problemem Europejek, wynika z badań koncernu Estēe Lauder.

Na szczęście, w każdej linii do pielęgnacji twarzy znajdziemy preparaty przeznaczone do skóry wokół oczu. A skoro wykorzystuje się w nich te same składniki co w kremie na dzień, to rodzi się pytanie, czy podział tych kosmetyków to nie chwyt marketingowy.

– Skłonność do podrażnień skóry na powiekach i bliski kontakt ze śluzówką oczu powodują, że kremy te mają mniejsze stężenie składników aktywnych, a ich receptury są poddawane wyjątkowo surowym testom mikrobiologicznym, dermatologicznym i okulistycznym. Mają też nieco lżejszą konsystencję, za to dodatkowo zawierają składniki łagodzące, np. alantoinę czy D-pantenol – objaśnia Ewa Rynkowska, główny technolog laboratoriów Dermedic.

Co krem, to inna koncepcja pielęgnacji, ale podstawowy skład jest w większości podobny: substancje nawilżające (m.in. kwas hialuronowy, betainy cukrowe), oleje roślinne (z awokado, oliwek czy arganowy) i antyutleniacze. Niektóre marki dodają także filtry UV.

Jeśli chodzi o składniki aktywne, to teraz zdecydowanie prym wiodą peptydy – białka zbliżone do tych, które znajdują się w komórkach skóry. – W odróżnieniu od stosowanych do tej pory ekstraktów roślinnych peptydy zawarte w kremie docierają w głąb skóry.

Skutecznie redukują obrzęk powiek i zasinienia pod oczami. Działają też wielokierunkowo na główne przyczyny ich powstawania, tzn. poprawiają krążenie w okolicach oczu i zmniejszają przepuszczalność naczyń. Stąd efekt drenujący – podkreśla Ewa Rynkowska. – Nie oznacza to, że firmy kosmetyczne rezygnują ze składników roślinnych. Bardzo dobre efekty w przypadku zmarszczek pod oczami daje olejek z lawendy, a przy cieniach sprawdzają się algi.

Dzięki nim krew szybciej krąży w naczyniach, nie ma zastojów, a w konsekwencji mamy mniejsze sińce – dodaje. W ich przypadku sprawdza się też masaż drenujący, który możemy wykonać za każdym razem, kiedy aplikujemy kosmetyk.

Zaczynamy od wklepania kremu opuszkami palców dookoła oczu w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara. Kolejny etap to uciski drenujące. Najpierw uciskamy kciukiem przestrzeń między łukami brwiowymi, potem wykonujemy uciski wzdłuż dolnej linii rzęs od zewnętrznego do wewnętrznego kącika oka.

Podkrążenia i opuchnięcia to drażliwy temat w pielęgnacji. – Jeśli to problem przejściowy, wynikający z przemęczenia, to regularnie stosowany krem, na przykład z kofeiną, da sobie z nim radę. W innych przypadkach konieczna jest wizyta u lekarza – radzi dr Edyta Engländer z wrocławskiego gabinetu Dermatologia Ogólna i Estetyczna.

– Nieestetyczne poduszeczki pod oczami wynikają często z kłopotów z nerkami, nietolerancji pokarmowej lub są objawem tzw. przepukliny powiek, co można zlikwidować u chirurga plastyka. Z kolei podkrążenia mogą być rezultatem zaniku tkanki podskórnej, z czym poradzi sobie jedynie medycyna estetyczna – tłumaczy dermatolog.

W Brazylii i Europie Zachodniej od kilku lat hitem wśród zabiegów pod oczy jest karboksyterapia. Ten prosty i bezbolesny zabieg można już wykonać w Polsce. Polega na śródskórnym lub podskórnym wstrzykiwaniu kontrolowanych dawek dwutlenku węgla urządzeniem przypominającym pistolet.

– Dotlenienie skóry pod oczami uaktywnia komórki oraz prowadzi do powstania nowych, które odmładzają ją i nadają jej świeży wygląd. Przywrócenie i pobudzenie mikrokrążenia powoduje odprowadzenie krwi z tego obszaru, co sprzyja redukcji cieni pod oczami. Po dwóch-trzech zabiegach skóra zyskuje zdrowy odcień, a efekty utrzymują się ponad sześć miesięcy – objaśnia dermatolog, dr Olga Warszawik- Hendzel (www.elite.waw.pl).

Podczas wstrzykiwania gazu możesz czuć lekkie rozpychanie. Skóra jest przez kilka godzin nieco zaczerwieniona. Niezależnie jednak od kremu i zabiegów najważniejsze są ochrona i profilaktyka. A to oznacza, że latem obowiązkowo powinnaś zainwestować w okulary przeciwsłoneczne z filtrem UV. Im mniej będziesz mrużyć oczy na słońcu, tym gładszą będziesz miała skórę.

Bez podkówek

Worki i cienie pod oczami to dwa oddzielne zaburzenia.  Przy podpuchniętych powiekach najlepiej sprawdzi się zabieg bazujący na oligopeptydach, np. Eyebag Solution, które podaje się w formie mezoterapii.

Terapia zmniejsza zarówno obrzęk dolnej powieki, jak i objętość worków. Do zniwelowania cieni polecam zabieg rozjaśniający Ultimate Eye Corrector, który dodatkowo poprawia jędrność i elastyczność skóry.

Jędrność i blask

Najskuteczniejsze obecnie zabiegi poprawiające kondycję skóry wokół oczu to laser frakcyjny (fraxel) oraz mezoterapia osoczem bogatopłytkowym. Pierwszy z nich zagęszcza skórę i pobudza fibroblasty do produkcji nowego kolagenu. A im skóra jest gęstsza, tym ma mniejszą objętość i tworzy się na niej mniej zmarszczek.

Z kolei mezoterapia osoczem to świetny sposób na błyskawiczne odżywienie i nawilżenie skóry.

Artykuł pochodzi z kategorii: Kosmetyki

Tekst pochodzi z magazynu

Pani
Więcej na temat:

Zobacz również

  • Odsłoń piękne stopy!

    Nie wystarczy krzyczący kolor na paznokciach, trzeba zadbać o stopy kompleksowo. Na dodatek liczy się systematyczność. Wtedy efekty będą widoczne. więcej