Maseczki do twarzy. Czym kierować się przy wyborze?

Rano, wieczór, we dnie, w nocy. Kremowe, żelowe i w płatkach. Odmładzające, nawilżające, rozjaśniające, kojące. Od kilku miesięcy przybywa pielęgnacyjnych masek do twarzy. Mamy ich używać codziennie – jak kremu lub zamiast niego. Czy skóra rzeczywiście tego potrzebuje? Czy to tylko kolejna moda? Odpowiada dr Maria Noszczyk z warszawskiej kliniki Melitus. Tekst - Ewa Sarnowicz

Reklama

Tyle masek do twarzy! Po co nam one? – Żeby to zrozumieć, trzeba odpowiedzieć na pytanie, po co nam kremy – mówi dr Maria Noszczyk. – Kremy mają po pierwsze chronić skórę przed wysuszeniem i czynnikami zewnętrznymi. Dobrze by było, gdyby zawierały też nowoczesne składniki, które dodatkowo np. odmładzają albo rozjaśniają skórę.

Problem w tym, że kosmetologia rozwija się w tempie ekspresowym i takich wspomagających skórę substancji jest coraz więcej. Chemicy chętnie dodaliby je do podstawowego kremu ochronnego, ale nie ma w nim już miejsca na kolejne składniki. Dlatego dobrze, że mamy maseczki, bo można w nich użyć substancji, które „nie mieszczą” się w kremie.

Do masek dodawane są też składniki, po które nie sięgamy codziennie (np. retinol lub kwasy owocowe w wysokim stężeniu), bo zbyt często stosowane podrażniają skórę wrażliwą albo ją przesuszają. I substancje nietrwałe (np. witamina C), których aktywność maleje w kilka dni po otwarciu kosmetyku.

Wiesz już, skąd wziął się urodzaj maseczek. Teraz sprawdź, kiedy je nakładać i którą wybrać, żeby skóra skorzystała z niej jak najlepiej.

Nawilżają i odżywiają

To najpopularniejsze maseczki. Kiedyś traktowałyśmy je jak kosmetyki ratunkowe, nakładałyśmy raz w tygodniu albo przed wielkim wyjściem. Teraz zmieniła się ich funkcja. Możemy używać ich nawet codziennie, szczególnie w przypadku skóry suchej i dojrzałej.  

Najlepiej nakładać je po powrocie z pracy i zmyciu makijażu. Po co nam dodatkowy kosmetyk w ciągu dnia? By przedłużyć i wzmocnić pielęgnację.

– Nie ma kremu, który działa kilkanaście godzin z równą siłą. To niemożliwe nawet w przypadku długotrwale nawilżających preparatów – wyjaśnia dr Noszczyk. – A skóra powinna być pielęgnowana non stop, inaczej wysycha, staje się wrażliwa, napięta. 

Uwaga! Tego typu kosmetyki nie dają tak spektakularnych efektów jak maski liftingujące. Nie napną skóry, ale wygładzą drobne zmarszczki przed ważną imprezą.

Przed zaśnięciem

Czy odmładzające maseczki na noc mogą zastąpić krem, który stosujesz wieczorem? Maski na noc zazwyczaj zawierają więcej lipidów i mają cięższą konsystencję niż kremy. Dlatego w przypadku skóry dojrzałej najlepszy wybór to pielęgnacja naprzemienna, np. trzy razy w tygodniu nakładasz maskę, a cztery razy nawilżający krem.

Taki system zapewni skórze optymalną dawkę składników odmładzających i nawadniających, a jednocześnie nie dostarczy nadmiernej ilości substancji natłuszczających.

Koją i chłodzą

W sezonie letnim wśród nowości najwięcej jest maseczek łagodzących. Tego typu kosmetyki pomagają przywrócić skórze równowagę po przedawkowaniu słońca. Niezależnie od wieku i typu cery twarz każdej z nas wygląda wtedy mniej więcej tak samo: jest rozpalona, zaczerwieniona, lekko opuchnięta. W ten sposób skóra wysyła sygnał SOS.

– Najszybciej ukoi ją maska żelowa z dużą zawartością substancji przeciwzapalnych, łagodzących, chłodzących, np. pantenolu, wyciągu z aloesu, wody różanej, mentolu – mówi dermatolog. – Pod wpływem tego kosmetyku natychmiast zniknie obrzęk i zaczerwienienie.

Uwaga! Dla suchej skóry maseczka łagodząca to za mało. Opuchlizna i uczucie rozgrzania szybko znikną, jednak naskórek pozostanie nieprzyjemnie napięty. Dlatego wybieraj maski kojąco- nawilżające (z kwasem hialuronowym, gliceryną) albo po ukojeniu twarzy nałóż drugą maskę nawilżającą: kremową, błotną lub w płacie z bawełny, biocelulozy, jedwabiu.

Wzmacniają i uszczelniają

Najtrudniej jest dobrać maskę odpowiednią do skóry naczynkowej i skłonnej do zaczerwienień. Dlaczego? Bo choć wymaga ona intensywnej pielęgnacji, źle reaguje na nadmiar składników aktywnych w jednym kosmetyku.

Zazwyczaj maseczki do tego typu cery zawierają więc składniki wzmacniające, uszczelniające naczynka i regulujące krążenie krwi, np. witaminę C, ekstrakt z kasztanowca, miłorzębu japońskiego. One jednak nie pomogą, gdy twarz piecze i jest rozpalona.

Po jaką maseczkę wtedy sięgnąć? – Najlepiej sprawdzi się kojąca, może być to nawet kosmetyk z serii słonecznej – mówi dr Noszczyk. – Złagodzi pieczenie i zlikwiduje zaczerwienienie.

Uwaga! Skóra jest zaogniona, podrażniona? Z nałożeniem maseczki wzmacniającej naczynka zaczekaj kilka dni. Daj wrażliwej cerze czas, by wróciła do równowagi, wtedy skorzysta ze składników aktywnych.

Rozjaśnią i regenerują

Maseczek, które pomagają rozświetlić cerę, nie należy mylić z kosmetykami przeciwko przebarwieniom. – Można je za to traktować jak terapię objawową w pielęgnacji skóry z plamami pigmentacyjnymi – mówi dr Maria Noszczyk.

– Większość tego typu masek zawiera sporo witaminy C i substancje rozpraszające światło, dzięki czemu pozwalają błyskawicznie rozświetlić cerę, wspomagają jej odnowę i kamuflują przebarwienia. Jednak nie zlikwidują ich, bo nie mają wpływu na produkcję melaniny.

Uwaga! Latem, zanim zastosujesz maseczkę rozjaśniającą, sprawdź jej skład. Niektóre działają też złuszczająco i zawierają kwasy AHA, a te w zestawieniu ze słońcem mogą spowodować nowe przebarwienia.

Oczyszczają i złuszczają

Takie maski można stosować zamiast pilingu. Matują skórę, zwężają pory, pomagają pozbyć się nadmiaru sebum, poszarzałego, zrogowaciałego naskórka, rozjaśniają i lekko go napinają.

Często zawierają różnego rodzaju glinki, które regulują pracę gruczołów łojowych i wzmacniają skórę, bo dostarczają jej cennych minerałów, np. miedzi, wapnia, cynku.

Kiedyś popularne były maski typu gommage (z glinkami i wyciągami roślinnymi) – zastygają na twarzy, tworząc elastyczną warstwę, ściera się ją opuszkami palców. Podobnie działają maseczki peel-off – są jak przezroczysta powłoczka na skórze, a po zastygnięciu energicznym ruchem „zdejmuje się ” je z twarzy.

– Maski gommage i peel-off mają dodatkowe działanie psychologiczne. Gdy zaschną, usuwamy je wraz z zanieczyszczeniami, czujemy i widzimy, że zmieniamy skórę – mówi dermatolog.

– Jednak najnowocześniejsze i najskuteczniejsze są maski oczyszczające z kwasami AHA.

Jak działają? Kwasy rozluźniają łączenia między zrogowaciałymi komórkami naskórka i usuwają go bez konieczności ścierania czy „zdzierania”. Pobudzają przy tym odnowę komórkową, rozjaśniają i odmładzają skórę.

Kilka lat temu zalecano stosować maski oczyszczające głównie osobom o skórze mieszanej lub tłustej. Dziś wiemy, że to wskazane dla większości z nas. W przypadku skóry produkującej zbyt dużo sebum można takich kosmetyków używać nawet codziennie. Masz skórę normalną?

Nakładaj maseczkę oczyszczającą dwa razy w tygodniu. Najlepiej zanim wmasujesz krem pielęgnacyjny. W przypadku skóry wrażliwej i naczynkowej wystarczy nakładać tego typu maskę raz na dwa, trzy tygodnie. Możesz też oczyszczać skórę częściowo, tylko tam, gdzie się przetłuszcza. Najczęściej to tzw. strefa T – czoło, nos, policzki. Uwaga! W lecie, niezależnie od rodzaju cery, nie używaj masek z kwasami AHA. Uwrażliwiają naskórek na światło słoneczne, co może doprowadzić do powstania przebarwień.

Stosujesz kosmetyki z retinolem? Komórki naskórka pod jego wpływem szybciej wysychają i rogowacieją, więc sięgaj po maseczkę oczyszczającą raz na tydzień, by je usunąć.

Strefy specjalne

W drogeriach przybywa masek specjalistycznych: na górne powieki, dłonie, stopy, usta. To miejsca szczególnie wymagające, w których skóra jest niemal pozbawiona gruczołów łojowych, a w efekcie gorzej chroniona, więc bardziej narażona na przesuszenie i przyspieszone starzenie.

Dodatkowo często zapominamy o regularnej pielęgnacji tych partii ciała. Większość przeznaczonych do nich masek to kosmetyki typu SOS – pomagają zniwelować pielęgnacyjne zaniedbania, błyskawicznie upiększają oraz intensywnie wzmacniają skórę.

Ale nie natłuszczają, dlatego należy ich używać niezależnie od codziennych kremów. Im częściej, tym lepiej.

Artykuł pochodzi z kategorii: Kosmetyki

Twój Styl

Zobacz również

  • Z roku na rok coraz więcej Polek korzysta z zabiegów anti-aging. Często nasza przygoda z medycyną estetyczną zaczyna się od peelingu, a zachęcone efektami promiennej i wygładzonej cery sięgamy... więcej