Rudy kolor włosów - dla kogo?

Ognisty rudy to najgorętszy trend w koloryzacji tej wiosny. Komu będzie w nim do twarzy? - podpowiada Leszek Czajka.

Zdjęcie

/Tomasz Piłat Usługi Fotograficzne
/Tomasz Piłat Usługi Fotograficzne

Zdjęcie

/Tomasz Piłat Usługi Fotograficzne
/Tomasz Piłat Usługi Fotograficzne

Zdjęcie

/Tomasz Piłat Usługi Fotograficzne
/Tomasz Piłat Usługi Fotograficzne

Ten odcień rudego nie ma nic wspólnego z brązem, bursztynem ani modną ostatnio koloryzacją ombre hair. Dominują w nim czerwień i mahoń. To kolor jednolity, mocno nasycony i pozbawiony refleksów. I o to właśnie tu chodzi, bo ma on wprost nawiązywać do trendów fryzjerskich z lat 80.

Odcień ten rozsławił między innymi David Bowie i Mick Hucknall, były wokalista Simply Red. A na pokazach mody tej wiosny wylansował m.in. Jean Paul Gaultier.

Reklama

Jednak w tak jaskrawych włosach nie każdej z nas będzie do twarzy. Ogniste rudości najlepiej wyglądają przy jasnej, porcelanowej cerze. Z kolei zdecydowanie kłócą się ze skórą mającą skłonność do zaczerwienień.

Leszek Czajka Fryzjer - ambasador L’Oréal Professionnel, finalista nagrody Beauty International Salon Design. Właściciel dwóch salonów fryzjerskich i Instytutu Kérastase w Warszawie.

Stylista oraz mistrz kreacji wizerunku gwiazd i uczestników najpopularniejszych programów telewizyjnych w Polsce: „Idol”, „Jak oni śpiewają”, „Must Be The Music. Tylko muzyka”, „Kuchenne rewolucje”.

Zdjęcie

/Tomasz Piłat Usługi Fotograficzne
/Tomasz Piłat Usługi Fotograficzne

Zdjęcie

/Tomasz Piłat Usługi Fotograficzne
/Tomasz Piłat Usługi Fotograficzne

Fot. Robert Zuchniewicz, East News (3), Getty Images/FPM (3), zdjęcia kosmetyków Tomasz Piłat

Artykuł pochodzi z kategorii: Fryzury

Tekst pochodzi z magazynu

Pani
Więcej na temat:

Zobacz również