Jak odmłodzić włosy

Nie tylko zmarszczki zdradzają Twoją metrykę. Wcześniej czy później oznaki starzenia dostrzeżesz również na włosach. Na szczęście je też można już odmłodzić. Joanna Hryniewicka

Wiek z głowy

Reklama

Nasze babcie i mamy nie musiały przejmować się problemem starzenia się włosów. Przez lata panowała zasada: im więcej lat, tym krótsze cięcie. Stąd większość czterdziestolatek nosiła krótkie fryzurki, najczęściej lekko podkręcone dzięki trwałej ondulacji. Niszczyła ona kobietom włosy tak skutecznie, że potrzebowały kuracji regenerującej.

Dzisiaj panuje pełna swoboda. Moda zachęca nas, niezależnie od wieku, do noszenia różnej długości fryzur. A im dłuższe, tym bardziej widać, że nie są… pierwszej młodości.

Jakie cechy o tym świadczą? Zapytałam o to dermatologa, profesora Ralpha M. Trüeba, członka prestiżowego komitetu Pantene Pro-V Hair Research Institute, zrzeszającego naukowców z całego świata, badających problemy włosów i skóry głowy.

Po czym to widać?

– Wyróżniamy siedem oznak starzenia się włosów – opowiada prof. Trüeb. – Zaliczamy do nich: ścieńczenie, czyli zmniejszenie średnicy łodygi, przesuszenie, niekontrolowany skręt, łamliwość, rozdwajające się końcówki, blaknięcie i wreszcie siwiznę. Dzieje się tak dlatego, że z wiekiem wytwarzamy coraz mniej kolagenu, czyli białka, z którego zbudowane są włosy. Z tego powodu stają się one coraz cieńsze (ich średnica maleje o ok. 30 proc.) i wolniej rosną (maksymalnie 4 mm na miesiąc).

Pod wpływem stresu i zaburzeń metabolicznych organizm produkuje coraz więcej wolnych rodników atakujących nasze białka. A to jest jedną z przyczyn matowienia i wypadania włosów. – Z wiekiem komórki włosa dzielą się coraz słabiej, co sprawia, że staje się on kruchy, suchy, pozbawiony elastyczności i blasku.

Do tego dochodzi jeszcze szkodliwy wpływ słońca, dymu papierosowego (doświadczenia na myszach wykazują jego wpływ na przyspieszone wypadanie włosów), a nawet niekorzystne działanie chlorowanej wody – podkreśla prof. Trüeb.

Włosy słabe i wrażliwe coraz gorzej radzą sobie z ochroną przed niekorzystnym wpływem środowiska. – Najlepszą i, co najważniejsze, naturalną substancją chroniącą jest nasze własne sebum. Niestety, z wiekiem produkujemy go coraz mniej. Po 60. roku życia gruczoły wytwarzają go mniej o jedną czwartą, a po 75. – o połowę. Pozostają nam więc odżywki, maski i zabiegi – uważa prof. Trüeb.

Odmładzaj odżywką

Jakie kosmetyki będą najodpowiedniejsze? – Nie ma złotego środka, bo każdy rodzaj włosów z wiekiem ma inne potrzeby. Najlepiej zatem, jeśli poprosimy o poradę fryzjera. Do dojrzałych najczęściej poleca się kosmetyki silnie nawilżające, ochronne, regenerujące. Ważne, by zawierały filtry UV. To nie bez znaczenia, bo z czasem mamy we włosach coraz mniej melaniny, która stanowi naturalną ochronę przed ultrafioletem – uważa Dariusz Miłek, właściciel salonu Milek Design w Warszawie. Niektóre marki mają specjalne linie dedykowane włosom dojrzałym. I tak w gamie BC Time Restore, Schwarzkopf, znajdziemy koenzym Q10, silny antyoksydant, który stymuluje produkcję keratyny zarówno w korzeniu, jak i łodydze, co wzmacnia i pogrubia włosy.

Z kolei linia Densifique, Kérastase, stawia sobie za cel dodanie objętości, lekkości i poprawę odporności na uszkodzenia, za co odpowiadają glikopeptydy. Dodatkowo kwas hialuronowy silnie nawilża, a opatentowana cząsteczka Stemoxydine stymuluje wzrost nowych włosów. Jeśli codziennie podczas czesania tracimy ich ponad sto, warto sięgnąć po tonik z witaminami B3 i B5 Ochrona Przed Wypadaniem Włosów, Pantene. Preparat odbudowuje ich proteinową strukturę. Aplikujemy go u nasady głowy zaraz po umyciu. Gdy chcesz zagęścić fryzurę po okresie wzmożonego wypadania, sięgnij po kurację Tonucia, Rene Furterer. Nie bez znaczenia jest też to, jakiej szczotki używasz.

– Mokre włosy są szczególnie podatne na złamania, dlatego nie szarp ich przy rozczesywaniu. Najlepiej jeśli zaopatrzysz się w specjalną, płaską, plastikową szczotkę z dość krótkimi kolcami, która nie wbija się głęboko w poszczególne pasma – radzi Dariusz Miłek. Jest ona dostępna w salonach fryzjerskich i drogeriach (Donegal, Tangle Teezer). Jeśli po myciu pasma są mocno splątane, nanieś na nie odżywkę bez spłukiwania lub olejek.

Zabiegi dla dojrzałych

Raz na jakiś czas warto zafundować sobie kurację olejem. Działa regenerująco, wzmacniająco i nawilżająco. Polega na rozprowadzeniu oleju na całej długości (w przypadku włosów grubych) lub jedynie na końcówkach (gdy są cienkie). Następnie masujemy głowę i zawijamy na około dwie godziny w ręcznik. Potem należy umyć włosy szamponem, jeśli nadal są tłuste, to nawet dwukrotnie.

Jaki olej będzie najodpowiedniejszy? Do wyboru mamy gotowe oleje kosmetyczne lub naturalne. Najlepsze będą nierafinowane i tłoczone na zimno, ponieważ posiadają najwięcej substancji odżywczych. Powinno się unikać takich, które w składzie mają parafinę. Najpopularniejsze to: kokosowy, arganowy, migdałowy lub lniany. Jeśli nie ma czasu na domowe kuracje, można poddać się profesjonalnemu zabiegowi na bazie olejków BC Oil Miracle.

Wykonują go fryzjerzy w salonach Schwarzkopf Professional. Do wyboru: rytuał wzmacniający, nabłyszczający, odżywczy i relaksujący. Z kolei salony fryzjerskie współpracujące z marką Kevin.Murphy proponują zabieg przeciwstarzeniowy Treat.Me Anti-Aging, który nie tylko wzmacnia włosy, ale też sprawia, że stają się bardziej podatne na układanie.

Jak spod igły

Z problemem osłabionych i wypadających włosów możesz zgłosić się do gabinetu medycyny estetycznej. W takich przypadkach sprawdzają się zabiegi podobne do tych, jakie wykonuje się, by wzmocnić skórę twarzy. Różnica polega na tym, że owłosionej skóry głowy nie da się znieczulić, więc trzeba być odpornym na ból.

Żeby poprawić krążenie w skórze, które ma z kolei wpływ na porost włosów, lekarze najczęściej proponują zabieg mezoterapii igłowej. Nakłuwając skórę cieniutką igiełką, podaje się koktajl złożony z substancji odżywczych, witamin i minerałów. Z nakłuwaniem związany jest też zabieg wykorzystujący osocze. Lekarz pobiera naszą krew do probówki, w specjalnej wirówce oddziela od niej osocze, które potem wstrzykuje nam w skórę. Efekt to zdrowsze, mocniejsze i gęstsze włosy. Niestety, jeden zabieg nie wystarcza – trzeba ich wykonać od trzech do pięciu.

Mniej inwazyjna jest karboksyterapia, która radzi sobie m.in. z łysieniem. Polega na śródskórnym lub podskórnym wstrzykiwaniu kontrolowanych dawek dwutlenku węgla przy użyciu urządzenia przypominającego pistolet. Karboksyterapia stymuluje tworzenie nowych naczyń krwionośnych, a przez to dostarcza więcej tlenu i substancji odżywczych do każdej komórki skóry głowy.

Jaki włos, taka farba

Z czasem melanocyty są coraz mniej aktywne i zaczynają nam rosnąć włosy pozbawione barwnika. Nie ma wyjścia, trzeba zacząć je farbować. Jeśli robisz to sama, pamiętaj, że siwe inaczej chwytają kolor. Wybieraj takie farby, które całkowicie pokrywają białe włosy. Do domowej koloryzacji warto używać tych z tzw. reaktywatorem koloru, odświeżającym odcień w dwa tygodnie po koloryzacji.

Również u fryzjera znajdziesz farby stworzone z myślą o włosach dojrzałych. W salonach, które współpracują z marką Schwarzkopf Professional, możesz poddać się koloryzacji PCC Coverage, Indola. W gamie tej powstało pięć odcieni, które perfekcyjnie pokrywają siwe pasma i jednocześnie rozświetlają karnację.

Kolory młodości

Jaki kolor należy wybrać, żeby nasza twarz wyglądała młodziej? – W miarę upływu czasu rezygnujemy z ciemnych, intensywnych barw. Najlepiej zamienić je na jaśniejsze, w ciepłej tonacji. Kiedy twarz zdradza już oznaki starzenia, dobrze wygląda blond z domieszką złota i miedzi. Lepiej czujesz się w brązach? Wybierz ciepłe i naturalne, unikaj za to chłodnych.

Ważne, aby kolory nie były jednolite, bo wówczas fryzura sprawia wrażenie peruki. Większość salonów oferuje tzw. trójwymiarowe koloryzacje, które wprowadzają światło we włosy – podpowiada fryzjer Grzegorz Smoderek z warszawskiego salonu Garaż. Tego typu farbowanie polega na tworzeniu naturalnych refleksów. Fryzjer nakłada je na jednolity kolor, a jako podkładki używa samoprzylepnych pasków o odpowiedniej długości. Dzięki takiej technice odrosty mniej rzucają się w oczy i optycznie dodają fryzurze objętości.

Co najbardziej postarza? Kruczoczarne włosy i zmarszczki. Podobnie niekorzystnie wyglądają bardzo jasne pasma na ciemnych włosach.

Cięcie odejmuje lat

Niektóre kobiety mimo upływu lat noszą wciąż tę samą fryzurę. Brytyjscy fryzjerzy nazywają to zjawisko syndromem Cindy Crawford, a jako przykład podają m.in. Gwyneth Paltrow czy Penélope Cruz. Choć gwiazdy te uczyniły z uczesania swój znak rozpoznawczy, to nie zawsze służy to urodzie.

Zmiany wymagają szczególnie długie i proste włosy z przedziałkiem pośrodku. Takie uczesanie podkreśla kontur twarzy, której skóra z czasem zaczyna opadać. Po przekroczeniu czterdziestki warto przemyśleć fryzury oparte na cieniowaniu, zwłaszcza wokół twarzy, co łagodzi rysy.

Dobrym sposobem na młodszy wygląd jest grzywka, pod warunkiem że nie jest za długa. Kiedyś kobiety kręciły włosy na wałki i tapirowały je na czubku głowy. To również postarza. Jeśli chcesz, by fryzura zyskała na objętości, lepiej unieść ją po bokach niż na czubku głowy. Natomiast zdecydowanie powinnyśmy unikać drobnych loczków typu baranek i mocno wystylizowanych, utrwalonych na sztywno fryzur. Te zawsze dodają lat.

Odmładzanie

Codzienne szczotkowanie sprzyja urodzie włosów. Pomaga rozprowadzić naturalne substancje odżywcze na całej ich długości, usprawnia mikrokrążenie skóry głowy i ją dotlenia.

odrastanie i wzmacnianie

Fot. Benjamin Kaufmann/folio-id.com, zdjęcia kosmetyków Tomasz Piłat

Artykuł pochodzi z kategorii: Fryzury

Tekst pochodzi z magazynu

Pani

Zobacz również